Niemir
pó³elf-pó³krasnolud
Administrator
    
Offline
P³eæ: 
Wiadomo¶ci: 680
Zobacz profil
Email
|
 |
« : Grudzieñ 27, 2008, 21:58:24 » |
|
Ja Niemir, godi Tomaszowskiej Dru¿yny Wojów "Algiz" kronikê tê spisujê by czyny nasze nie uleg³y zapomnieniu. Z dawna w krainie mg³ami osnutej, Mistlandem zwanej, pokój panowa³. Jednak nie by³o w¶ród ludzi jedno¶ci. Ka¿dy sam na zwierza chodzi³ i ka¿dy sam ziemiê uprawia³. Trzy wiosny temu, Lestek w swej m±dro¶ci, natchniony przez druha swego Dantego zmieniæ to postanowi³ i ³ad na te ziemia zaprowadziæ. Skrzykn± on okolicznych ludzi i pierwsz± na tych ziemiach wspólnotê plemienn± za³o¿y³. Wielu nas by³o lecz do dnia dzisiejszego przy Lestku ostali¶my siê jeno ja i Vestar. Wiêkszo¶æ jest dzi¶ w Nawii i u Welesa na wiecznej go¶cinie przebywa. Lecz nie ubywa³o nas. Wci±¿ przybywa³o osób które w¶ród nas ¿yæ chcia³y, ani¿eli w samotno¶ci w¶ród g³uszy z niebezpieczeñstwami siê spotykaæ. Tak oto rozwijali¶my siê i to do czego ka¿dy samemu by nie doszed³, byli¶my w stanie uczyniæ razem. Ros³a majêtno¶æ nasza, oraz zdolno¶ci wszelakie. Pod koniec pierwszego roku naszego braterskiego ¿ycia przyby³ do nas z zachodu, z odleg³ego Fjalenhelmu Bodvar. W¶ród swoich za wysoko urodzonego uchodzi³, lecz bogowie chcieli by na te ziemie siê przeniós³. Wiele m±dro¶ci nam przekaza³ tak w sprawach ¿ycia codziennego jak i wojowania. Jednak w dalszym ci±gu ludzie u nas w prostocie ¿yli. S³ysz±c opowie¶ci Bodvara porz±dku wiêkszego zapragnêli¶my. I tak wiosn±, 24 kwietnia roku 2008 wed³ug rachuby czasu ludów zamieszkuj±cych te ziemie zorganizowane zosta³o pierwsze zgromadzenie wszystkich którzy w ten czas czuli siê z³±czeni wiêzami braterstwa. Wtedy to praw tworzenie zaczêli¶my i nad wieloma innymi sprawami radzili¶my. Wtedy z t³umu doby³ siê g³os -Potrzebujemy wodza by nami przewodzi³. By¶my w chaosie wiêcej nie ¿yli i by prawa ¼le odczytane nie by³y. -Lestek. Lestek bêdzie naszym wodzem - krzykn± kto¶ inny I wiele innych g³osów mu wtórowa³o. Lestek zaduma³ siê i spyta³ siê wszystkich czy s± pewni, ¿e on jest osob± odpowiedni± by przewodziæ nami. Nikt spo¶ród zebranych nie wyrazi³ swego sprzeciwu, jeno odg³osy aprobaty unosi³y siê w powietrzu. Spyta³ siê wtedy Lestek -Czy wierni mi bêdziecie? I wszyscy przysiêgli sw± na wierno¶æ Jarlowi oraz Dru¿ynie z³o¿yli. Wtedy znów odezwa³ siê Lestek który od tego dnia miano Jarla otrzyma³ -W³adza jest ciê¿kim brzemieniem i odpowiedzialno¶ci±. W rêkach nieodpowiedniej osoby jest równie¿ gro¼nym narzêdziem. Dla utrzymania porz±dku i ³adu radê powo³ujê aby rz±dy sprawiedliwie by³y prowadzone. I od tego dnia za³o¿ony zosta³ thing - rada dru¿yny do której nale¿eli Bodvar, jako G³osiciel Praw, oraz moja niegodna osoba. Si³a nas równie¿ by³a owego dnia. Wierny Vestar do starszyzny zaliczony zosta³. Avarr i Corvin jako wolni ludzie w¶ród nas ¿yj±. Natomiast Aldias, Odolan i Runa miano otroka otrzymawszy s³u¿yli nam wiernie. Z bólem serca jednak musieli¶my po¿egnaæ Runê i Odolana których wa¿ne sprawy zmusi³y do rozstania z nami. Od tego czasu ³ad zapanowa³ w¶ród nas. Rozwijali¶my siê i ro¶li¶my w si³ê oraz zdolno¶ci wszelakie. Wêdrówek pocz±tek równie¿ nast±pi³. Tak up³ywa³o nam ¿ycie w¶ród pracy i biesiad, trudów i przyjemno¶ci. Jednak niepokój wszed³ w nasze serca. Z opowie¶ci Bodvara dowiedzieli¶my siê o licznych plemionach które w wojaczce i podbijaniu innych rozmi³owane by³y. Przez d³u¿szy czas w ciszy w¶ród lasów i mgie³ tej krainy ¿yli¶my, w nadziei, ¿e nie wdaj±c siê w konflikty inne plemiona omin± nas. Jednak strach i obawy wci±¿ ros³y. W koñcu zwrócili¶my siê do Jarla -Jarlu, wróg jest coraz bli¿ej. Czas rozpocz±æ przygotowania do wojny. Wici rozes³aæ i gród ostroko³em otoczony zbudowaæ. Dru¿ynê zbrojnych powo³aæ nam trza by nas broni³a w czas zagro¿enia, inaczej wróg zagarnie nasze ziemie a nas zniewoli. Jarl zaduma³ siê nad tymi s³owami. W koñcu postanowi³, ¿e decyzja ta nie w jego rêku lecz ca³ego zgromadzenia. Tak te¿ drugi Allthing zwo³any zosta³ o którym w innym miejscu napisane zosta³o. Przytoczê tylko to, ¿e na tym tak jak na poprzednim wiele uradzili¶my. W obronie ziem naszych ksiêstwo niezale¿ne za³o¿yæ postanowili¶my oraz og³osiæ ¶wiatu nasz± niezale¿no¶æ i to, ¿e honoru, wolno¶ci i mienia broniæ bêdziemy. Wielkie przygotowania w tym kierunku poczynione zosta³o tak w gromadzeniu sprzêtu wszelakiego jak i przygotowaniu nas na trudy i znoje wojny. Dzi¶ gdy spisujê tê historiê na dworze ¶niegi zaspy utworzy³y. Jednak nasza praca nie usta³a. Czasu do roztopu ¶niegu i do ataku wojsk nieprzyjacielskich coraz mniej. Jednak wiar± mam w nasz± si³ê i to, ¿e obronimy nasze ziemie, a wrogowie nasi poznaj± nasz gniew.
|